Czy jedna z pracownic siódmego oddziału banku Pekao SA w Szczecinie nielegalnie obracała pieniędzmi swoich klientów? Czy przywłaszczyła sobie kilkadziesiąt tysięcy USD jednego z nich? Na te pytania próbuje odpowiedzieć prokuratura. Na razie wiadomo, że sam bank zawiadomił o nielegalnej działalności swojej pracownicy. Zgłaszają się kolejni pokrzywdzeni - informuje "Kurier Szczeciński".
Pod koniec maja dyrekcja VII oddziału Pekao SA w Szczecinie zawiadomiła policję o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez jedną z pracownic. Miała ona za pomocą karty IKM przelać na swoje konto prawie 70 tys. USD należących do jednego z klientów banku.
Prokuratura Rejonowa Szczecin-Śródmieście wszczęła śledztwo. Na razie możemy tylko ujawnić, że zgłosił się kolejny klient tego oddziału banku, który ujawnił, że z jego konta zniknęła znaczna kwota - stwierdził prok. Marcin Lorenc z Prokuratury Okręgowej.
Wszystko wskazuje jednak na to, że sprawa dotyczy konta należącego do jednej ze szczecinianek na stałe mieszkających w USA. W lutym przyjechała odwiedzić chorą matkę.
Na koncie w VII oddziale Pekao SA złożyła ponad 70 tys. USD. Obsługiwała ją właśnie ta pracownica banku podejrzewana teraz o przywłaszczenie pieniędzy. Ona też namówiła moją klientkę na wpłacenie pieniędzy na Fundusz Inwestycyjny Pioneer - mówi mecenas Marcin Gruca, pełnomocnik kobiety.
Na początku maja chciała wypłacić pieniądze. Okazało się jednak, że nie może.
Centrala banku potwierdziła, że zawiadomiono prokuraturę o popełnieniu przestępstwa przez jednego z pracowników siódmego oddziału. Potwierdza również, że sprawa dotyczy nie tylko jednego klienta. Nie chce jednak ujawnić, czy chodzi o szczeciniankę z Ameryki. Obowiązuje nas tajemnica bankowa, która uniemożliwia podawanie tego typu informacji - poinformowało biuro prasowe Pekao SA.
Źródło/link: http://wiadomosci.wp.pl
|